ks. Mieczysław Iwanicki

ks. Mieczysław Iwanicki

Z TESTAMENTU - Pragnę wyrazić swoją wdzięczność wszystkim, od których doznałem wiele dobra i życzliwości. Przede wszystkim dziękuję Bogu za łaskę powołania mnie do udziału w kapłaństwie Jezusa Chrystusa i służbie (…) Z miłością synowską wyrażam swoją wdzięczność za radości, jakich doznawałem spełniając posługę kapłańską. Pokornie przepraszam za swoje grzechy, niedociągnięcia i słabości oraz polecam swoją duszę Jego miłosierdziu (…)


Lato 2013 roku miało być zupełnie inne. I było inne. Były łzy i modlitwa. Podczas modlitwy jutrzni ksiądz prałat Mieczysław Iwanicki przekroczył próg życia. W ten sierpniowy poranek żegnaliśmy osobę, która pochylała się nad człowieczym losem. Patrząc na Niego – wiedzieliśmy, że służy Bogu – prowadząc swoich parafian ku zbawieniu. Jego pobożność była przykładem na to, jak żyć kochając Boga, traktując odpowiedzialnie swoje powołanie. Promieniował ojcostwem i pokazywał, że w świetle wiary, wszystko staje się rzeczywistością pełną.
-Trudno mówić, gdy tak ciężko na sercu i łzy cisną się do oczu – żegnała prałata Grażyna Dębska, przewodnicząca rady miasta. – Swoją postawą uczyłeś pokory i szacunku dla drugiego człowieka.

Kościół po brzegi wypełniony był osobami, które związane były z Księdzem Prałatem. Rodzina, duchowni, siostry zakonne i tłumy parafian pożegnali 10.08.2013 r., śp. księdza prałata Mieczysława Iwanickiego, wieloletniego proboszcza parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Rawie Mazowieckiej.

Mija rok, kiedy narodził się dla Nieba. Cóż takiego zrobił, czym zafascynował nas jako kapłan, proboszcz, przewodnik wspólnoty.

KAPŁAN – Urodził się 20 września 1937 r. w Radzicach, jako jedno z pięciorga dzieci Weroniki i Antoniego Iwanickich. Pochodził z parafii św. Jadwigi Królowej w Radzicach (powiat opoczyński, gmina Drzewica, woj. łódzkie). Po ukończeniu szkoły, wstąpił do WMSD W Warszawie. W roku 1961 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk kardynała Stefana Wyszyńskiego. Następnie rozpoczął posługę duszpasterską, jako wikariusz w parafiach: Przemienienia Pańskiego w Tłuszczu (1961-1962), Matki Bożej Pocieszenia w Żyrardowie (1962-1965), św. Andrzeja w Warszawie (1969-1970). W latach 1971 -1974 był Rektorem Kaplicy Sióstr Niepokalanek, a następnie został proboszczem parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Strachówce (1974-1981), a od 1981 r. w parafii św. Rodziny w Jaktorowie.

Był kapłanem Bożym. Prostolinijnym, mądrym i dobrym. Był cały dla Boga i żył pełnią swojego człowieczeństwa. Nie unikał żadnego tematu. Wszystkie wątki były ważne. To był Ktoś niezwykły, to był Ktoś, kto był świadkiem wiary, kto miał w oczach i na twarzy wyrysowany pokój. Czuć było od tego człowieka niesamowitego ducha i głębię. Ksiądz Mieczysław był kapłanem wielkiej dobroci. Jego miłość do drugiego człowieka była wprost heroiczna. Nie przywiązywał wagi do żadnych ziemskich wartości.


PROBOSZCZ – 
1 lipca 1984 r. został mianowany proboszczem parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Rawie Mazowieckiej oraz dziekanem dekanatu rawskiego. Nie oszczędzał czasu dla człowieka. Udzielał chrztów, komunii świętej, sakramentu małżeństwa. Ukochał konfesjonał. Był cały dla ludzi. Wciąż przypominał, kim jest człowiek w przeróżnych kontekstach, okolicznościach, do dzieci, młodych, do rodzin, samotnych i umierających, wierzących i wątpiących. Klękał na modlitwę dziękczynną, a każdego dnia o godz. 15 pojawiał się w kościele by z wiernymi odmówić koronkę do Bożego Miłosierdzia. Wszyscy byli przyjmowani z wielką serdecznością. Zawsze dziękował parafianom z Rawy Mazowieckiej za ich otwarte serca, wyrozumiałość i atmosferę życia rodzinnego. Ks. Mieczysław miał zwyczaj obdarowywania innych. Zawsze w zanadrzu miał jakiś dar dla bliźniego. Oprócz dobrego słowa i obrazków, było to ptasie mleczko.

Po 29 latach pracy duszpasterskiej w Rawie 23 czerwca 2013 r.. przeszedł na emeryturę. Prałat w 2010 roku został Honorowym Obywatelem Rawy Mazowieckiej. A rok póżniej rada powiatu rawskiego przyznała mu tytuł: Zasłużony dla Ziemi Rawskiej. Otrzymał też pierwszy tytuł: Dobrego Człowieka. – Ksiądz prałat to dla nas wszystkich była chodząca wiara i mądrość podkreślał Józef Matysiak, starosta rawski. – Dla każdego z nas miał dobre słowo i dodający otuchy dobrotliwy uśmiech.

PIELGRZYM – Pierwsza Jego pielgrzymia miłość to była Matka Boża Świętorodzinna w Studziannie.  A latem chodził do Matki Jasnogórskiej. To z Rawy w grupie brązowej pielgrzymował do Niej corocznie. Był pielgrzymem w wymiarze duchowym i dosłownym. Dobrze znamy i pamiętamy, Jego posługę i pielgrzymowanie w warszawskiej pielgrzymce, a potem w pielgrzymce łowickiej, której był  Ojcem Duchownym. Przypominał, że w Częstochowie pielgrzymowanie się nie kończy, że jego celem jest niebieska ojczyzna. Na śmierć był zawsze przygotowany przez częstą spowiedź – jak sam nieraz wspominał. „Dni każdego człowieka są policzone i każdego dnia trzeba być gotowym na wezwanie Stwórcy i Najwyższego Sędziego” napisał prałat 20 września 2012 r., w dniu swoich 75-urodzin.


O godzinie 5.25 – w czwartek, 08 sierpnia ksiądz prałat z różańcem w ręku, na łóżku szpitalnym skończył swe życie, jak pacierz – ufnym i pokornym „Amen”, niech się stanie. 

Bp Józef Zawitkowski – O latem to już Miecio nie opuścił żadnej pielgrzymki. Najpierw chodził z księdzem Malackim, z akademicką, potem to już z łowicką młodzieżową. „Musisz tak co roku?”. „Muszę!”. Bolała go przepuklina, miał nadciśnienie. „Muszę!”. I tak do końca.  Jeszcze jednej pielgrzymki Mu nie zapomnę. W tym roku, po moim szpitalu. Tam po Mszy świętej, przed Matka Bożą prałat rawski i pielgrzymkowa legenda udzielił mi sakramentu chorych.  Nie wierzyłem, Mieciu, że w tej ostatniej pielgrzymce mnie wyprzedzisz. Ambitny to Ty byłeś, moja rawska i pielgrzymkowa legendo.

Uroczystości żałobne rozpoczęły się już w piątek (9.08) o godzinie 15.00 w kościele NP NMP Koronką do Bożego Miłosierdzia. Mszy Św. przewodniczył ks. bp Józef Zawitkowski. W sobotę czuwanie rozpoczęło się o godzinie 8.00. Dwie godziny później rozpoczęła się msza pogrzebowa, której przewodniczył ordynariusz diecezji łowickiej bp Andrzej F. Dziuba. W uroczystościach uczestniczył także bp Józef Zawitkowski, bp senior Alojzy Orszulik oraz bp Henryk Tomasik, ordynariusz diecezji radomskiej. Homilię wygłosił abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. –Na pytania dzieci i młodzieży dawał proste i ojcowskie odpowiedzi. Kiedy w ostatnich latach jego ciało zaczęła przenikać niemoc i cierpienie, ufał w boże miłosierdzie i z różańcem w ręku służył do końca swych dni również na łóżku szpitalnym. Skończył swe życie, jak pacierz – ufnym i pokornym „Amen”, niech się stanie.


I niebo płakało tego dnia. Ksiądz prałat Mieczysław Iwanicki przeżył 76 l., w tym 52 l. w kapłaństwie. Spoczął w mogile przy głównej alei cmentarza w Rawie Mazowieckiej w grobie, gdzie wcześniej został pochowany ks. German Grabowski

Ks. prałat pełnił wiele funkcji w strukturach Diecezji Łowickiej: był członkiem Rady Proboszczów, Diecezjalnej Komisji Egzaminacyjnej, Kolegium Konsultorów, Diecezjalnej Komisji Liturgicznej, Rady Duszpasterskiej, Rady Kapłańskiej, Delegatem Biskupa do kontaktów z Kuratoriami i Dyrektorami Szkół, diecezjalnym wizytatorem nauki religii, egzorcystą diecezjalnym, referentem duszpasterstwa nauczycieli oraz wychowawców i duszpasterstwa Apostolskiej Unii Kapłańskiej.

Odznaczenia i godności: od 1982 – przywilej rokiety i mantoletu; od 1992 – kanonik rzeczywisty Kapituły Katedralnej w Łowiczu-prepozyt/; od 1993 r., prałat honorowy Jego Świątobliwości .

 Z TESTAMENTU – Wszystkim, którzy współpracowali ze mną, kochanym księżom naszego dekanatu, wszystkim, którzy pomagali mi w chwilach trudnych, darzyli życzliwością i zaufaniem – dziękuję. Z wielką wdzięcznością kieruję te słowa do sióstr Nazaretanek, które przez 30 lat, okazywały mi na co dzień swoją siostrzaną miłość. Dziękuję parafianom ze Strachówki, Jaktorowa, a zwłaszcza z Rawy Mazowieckiej za wasze otwarte serca, wyrozumiałość i atmosferę życia rodzinnego w naszych parafiach. Będę się nadal wywdzięczał swoją modlitwą, jak ufam w niebie, w domu Naszego Ojca. Niech Bóg błogosławi naszym szkołom. Jeślibym zaś komuś wyrządził nieświadomie jakąś krzywdę proszę o przebaczenie. 


Był wyjątkowym człowiekiem i niepowtarzalnym. Dla wielu ludzi był prawdziwym przyjacielem, do ich problemów podchodził z życzliwością, wspierając nie tylko radą, ale i uśmiechem. Dlatego skwer przed budynkiem Szkoły Podstawowej nr 1 i Gimnazjum nr 1 w Rawie Mazowieckiej będzie nosił imię księdza prałata Mieczysława Iwanickiego. Taką uchwałę jednomyślnie podjęli miejscy radni podczas sesji. Wniosek w tej sprawie złożyła dyrekcja gimnazjum. Stanie tam też statua księdza Prałata. Postać księdza w towarzystwie dzieci, które tak kochał. Została odsłonięta w 1 rocznicę śmierci.                                

ks. Piotr Nowak